Le Parkour- „Sport”? „Sztuka”? Czy jednak „Rozwój ciała i umysłu”?

Listopad 4, 2007

Od dłuższego czasu ponownie można zauważyć poruszanie tego tematu przez nowe osoby wchodzące w środowisko traceurów Dlaczego poruszony zostaje u nas ten temat? Aby ukazać moją osobistą opinię na ten temat i przedstawić aspekty „pk” w tych trzech najczęściej poruszanych dziedzinach. Temat być może wydawać się błahy, jednak ponownie coraz częściej widuję w komentarzach, postach na forum dyskusje na ten temat.
Jedni zarzucają, że nie można nazywać „pk” sportem, bo tu nie ma konkurencji i rywalizacji. Twierdzą, że nazywanie Le Parkour sportem obraża system wartości filozofii i idei tej… (no właśnie, trudno to nazwać) „dyscypliny/sztuki/nurtu” Uważam, że tu tkwi główny problem całego przypisywania. Osobiście uważam, że Le parkour można dopisać wszystkiemu, nie możemy brać pod uwagę tylko jednego zagadnienia. Dlaczego? Ponieważ, jak sam D.Bell stwierdził „pk” można uznać za sport a to, dlatego, że zawiera on elementy różnych dyscyplin sportowych(akrobatyka, wspinaczka, gimnastyka, lekkoatletyka). Samo pojęcie rywalizacji i konkurencji również nie może być źle interpretowane. Wiele artykułów i manifestów poruszyło ten temat, ale chyba nie do końca było dopowiedziane wszystko. Osobiście uważam, że sama rywalizacja i konkurencja zawsze będzie istnieć chociażbym nie wiem jak ją wszyscy negowali. To ona właśnie nakręca cały nasz wysiłek na treningach. To ona stwarza w nas zdrową rywalizację, która pcha nas do własnego rozwoju, ponieważ chcemy być coraz lepsi w tym, co robimy. Oczywiście nie możemy zapomnieć, aby nie skończyło się to podążeniem w stronę tak zwanej „chorej rywalizacji”, która prowadzi do waśni z innymi traceurami. I pcha nas w stronę o konkurowanie o dobra materialne, typu „zawody”. Jak powszechnie wiadomo, niestety i z czasem pewnie również w naszym środowisku do tego dojdzie, ponieważ jest to sprawa nieunikniona. Tak samo było ze wszystkimi innymi sportami ekstremalnymi. Rynki i ludzie poszukują nowych rozwiązań i przyciągnięcia opinii publicznej, co prowadzi do zatraceń podstawowych wartości wszystkich początkowo undergroundowych sportów. Wracając do tematu jak zauważamy „pk” w swojej naturze musi być sportem, bo inaczej nie można określić rozwijania ciała przez ćwiczenia i ciągły ruch.
Dlaczego sztuka? Ludzie w „pk” widzą sztukę, jako uchwycenie danego momentu podczas skoku lub lotu. Jest dla nich czymś inspirującym, czymś, co wzmaga burzę emocji, i pozytywnie „nakręca” do kolejnych oddawanych skoków. Jest to ciekawa teoria, buduję naszą wyobraźnię, rozwija ją, jednak nie możemy zapomnieć żeby myślenia jako sztuki (zdjęcia, filmy, momenty skoku) nie przeobrażać w niepotrzebną formę nawałnicy elementów akrobatycznych, efektownych w naszym poruszaniu się, ponieważ jest to „pk” nie freerun. Tutaj sztuką powinno być wykorzystanie naszych codziennych przygotowań ciała przez siłówki, do jak najszybszego, czyli efektywnego pokonania przeszkód. Nasz ruch nie musi być piękny efektowo, nasza szybkość i łatwość przebycia danej przeszkody powinna wykazać samą ideę piękna „sztuki” Le Parkour. To podobnie jak w malarstwie i grafice, o arcydziele nie decyduje ilość spędzonego czasu nad nim ani użyte środki do tworzenia a sama jakość, która jest samym w sobie podsumowaniem, całej włożonej pracy w to dzieło.
Rozwój ciała i umysłu jest według mnie swoistym połączeniem obu zagadnień wcześniej poruszonych. Sport jest tu elementem rozwoju ciała, pracą nad kontrolą umysłu, przygotowaniem nas do przyszłych zmagań. Natomiast pojęcie sztuki to samo kształtowanie naszej wyobraźni do odszukiwania różnych wariantów drogi, obejścia przeszkody w jak najprostszy i najskuteczniejszy sposób. Jest to ogólne pojęcie, które zawiera w sobie wszystkie ważne elementy idei prawidłowych treningów.
Podsumować to można twierdzeniem „Ilu jest filozofów tyle samo jest opinii.” Dlatego nie możemy negować różnych nazw i pojęć określających „pk”, które nadal powstają, ale musimy je dobrze rozpatrzeć i uargumentować. To samo tyczy się zdań „Le Parkour jest dla mnie całym życiem.” – którego 90% osób na pewno nie umie uargumentować ale czytamy je w każdym podpisie gadu gadu, na gronie, na forach internetowych lub słyszymy w wywiadach Nie drogi kolego/koleżanko, „pk” nie może być całym życiem, jest tylko elementem całej układanki życia, który pomaga nam odnaleźć się oraz wyznacza cele rozwoju, przygotowując nas do pokonania przyszłych fizycznych i psychicznych przeszkód. Życie jest bardziej złożoną machiną a le parkour jest tylko jej małym trybikiem, który ułatwia całą skomplikowaną pracę.

Autor: mole

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: